Nie szukam złota

Spektakl przygotowany podczas warsztatów teatralnych pt."Zjednoczona Europa zaczyna się we mnie", które odbyły się w jezuickim Domu Spotkań im. Angelusa Silesiusa we Wrocławiu
w dn. 18-25 kwietnia 2004 pod kierunkiem Andrzeja Kopczyka i s. Ewy Pyzik. Zaprezentowany w Teatrze Ziemi Rybnickiej 23 czerwca 2004 roku.

Relacja z imprezy:
Jedność a teatr. "Gazeta Rybnicka" 2004 nr 6-7 s. 28.

(Polecamy także tekst Aleksandry Mura - jednej z uczestniczek warsztatów: Jedność a teatr...)

Leszek Organista

Osoby: 20 aktorów

I.

Ciemność.... słychać muzykę, ekran powoli się rozświetla.

Muzyka nr l

Aktorzy - ubrani na czarno siedzą na scenie tak, by nie zasłaniać ekranu i nie ukazywać swych twarzy.

Ekran - piasek, formowanie człowieka z piasku; człowiek ma walizkę (Leszek).

II.

Wygaszamy ekran - gdy człowiek z pisaku jest gotowy

Muzyka nr l;

Aktor pojawia się w miejsce człowieka z piasku (trzyma on w ręku walizkę). Wychodzi zza ekranu z walizką.

Muzyka - nr 2;

Aktorzy ożywiają się i zaczynają chodzić po scenie imitując ulicę.

Wróżki (Magda Świrska i Magda Giertuga) - pojawiają się, łamiąc porządek ruchu ulicznego,

Są inaczej ubrane, mają dzwoneczki.

W pewnym momencie Wróżki zatrzymują ruch, aktorzy automatycznie przystają, nieruchomieją.

Muzyka cichnie.

Leszek

- wchodzi na scenę, przechodzi pomiędzy stojącymi, nie zauważa niczego, podchodzi do przodu i zaczyna rozpakowywać walizkę.

- wyjmuje płaszcz: strzepuje go, ubiera.

- aktorzy naśladują ruchy płaszcza...

 -  wyjmuje chusteczkę z kieszeni, ociera nią twarz (aktorzy stojący robią to samo),

 -  wyjmuje lusterko, przegląda się w nim, podoba się sobie,

jest zadowolony....

-        z wewnętrznej kieszeni wyjmuje pistolet, nie jest świadomy tego co to oznacza, strzela (aktorzy okazują strach), strzela ponownie (aktorzy kurczą się w sobie).

-         

Wtedy Leszek dostrzega, ze ma na nimi władzę, przestraszył się tej władzy i z lękiem wycofuje się.

Wróżki uruchamiają świat na nowo.

Muzyka nr. 2

Aktorzy wyjmują "okna" zaczynają chodzić po ulicy w "ramach".

Światło gaśnie, aktorzy wycofują się...

 

III.

Ekran - pojawia się budynek szkolny...

Aktorzy (4 - Magda Skupień, Dana Mierzwa. Aga Wala, Sylwia Forajter) wchodzą z krzesłami, imitują salę lekcyjna, wchodzi nauczycielka (Ola Mura),

Muzyka nr. 3

N: Nie, nie zaczekaj! Miałaś nauczyć się tekstu Juliusza Słowackiego, Proszę, recytuj.

Daria: Recytuje nieudolnie "Testament mój".

W tym czasie w klasie uczniowie rozmawiają przez komórkę (wymieniają opinie na temat tego co widzą, głosowo wymieniają się z Darią).

Nauczycielka bardzo niezadowolona z recytacji, poirytowana.

Mówi: DOŚĆ!

Podchodzi do Darii i "kształtuje jej pozę" recytatora...

Kończy: "TERAZ'"

Daria recytuje pięknie 2 zwr, Klasa okazuje zainteresowanie, nauczycielka też,

Wróżka - dzwonkiem przerywa lekcję. Daria wybiega zapłakana.

Muzyka nr. 2

Aktorzy zabierają krzesła, znowu ulica, ludzie w ramach...

Ulica pustoszeje...

IV.

Światło gaśnie na chwilę.

Ekran - mieszkanie (podzielone na 2 części: a i b

Światło skierowane naprzemiennie.

wchodzą: nauczycielka i Daria (lustrzane odbicia zachowań)

Daria załamana siada z misiem na środku pokoju Nauczycielka przystaje i nerwowo kręci kogel-mogel J

Wchodzą:

a) Leszek/ mąż z walizką, która stawi i siada na niej, wyjmuje gazetę, czyta.

b) Matka (Patrycja Skiba) z walizką pełną kapeluszy, otwiera walizkę

Nauczycielka:

 - Nawet nie wiesz jak ci uczniowie potrafią mnie wyprowadzić z równowagi!

 - Dlaczego ty nic mówisz?

 - Nigdy mnie nie słuchasz.

 - Nic Cię nie obchodzę!

 - A przecież kiedyś się kochaliśmy.

 - Było nam dobrze ze sobą...

Leszek - Dzisiaj jest ciekawy film w telewizji...

 

Nauczycielka podchodzi do lustra, przygląda się sobie..

 - A może ze mną jest coś nie tak?

 - Co jest nie tak?

Leszek

 - Odchodzę.   (wychodzi)

b) Matka nie zwraca uwagi na Darię. Zajmuje się kapeluszami. Podchodzi do lustra, przegląda się. W pewnym momencie daje córce złotówkę:

Masz......... na lody.

Daria wychodzi w tym samym momencie co Leszek. Obie aktorki: nauczycielka i Matka wychodzą.

 

V.

Światło gaśnie.

Muzyka nr 4

Ekran - blokowisko

Wchodzą dwie aktorki, ucharakteryzowane prowokująco... rozmawiają przez komórki:

a) Wiesz kupiłam sobie fajną komórkę, wiesz...

b) Fajną komórkę sobie kupiłam, wiesz....

a) Torebkę też mam super, wiesz, w butiku sobie kupiłam.

b) Wiesz, kupiłam sobie fajną torebkę w butiku, wiesz....

Wchodzi Daria. Idzie niepewna i smutna...

Dostrzegają się:

O się ma! Jak leci? Spoko.

a) O popatrz kto idzie'

b) O fajna ta mała!

a)    E ty, mała! Chodź no tu!

b)    No ty. Nie bój się! E zobacz jaka fajna!

a) No.

a) Co ty taka jesteś? Nie wiesz jak się chodzi?

b) O popatrz: tak! Pokazuje Darii.

a.) Umalować też się nie umiesz! Daj szminkę. Malują Darię... b) Stań tu, ucz się. (stają z Daną w środku)

Wchodzą Ania Durkalec i Basia Golec, mają ze sobą książki:

A.D. Daria - coTy?

B.G. Gdzie ty jesteś. Co robisz? Nie wiesz z kim jesteś?

A.D. Chodź do nas!

Podchodzą wołając : Daria...

 

Grupa Aktorek dzieli się na dwa obozy, w środku jest Daria.

Przekrzykują się, zacietrzewione. Daria nie wytrzymuje: krzyczy - CICHO!

Ucieka.

Każda z grup odchodzi.

Dziewczyny a i b wracają do rozmów przez komórkę;

a) Fajną komórkę sobie kupiłam... wiesz...

b)    Kupiłam sobie fajną komórkę, wiesz.

 

 Muzyka nr 4 cichnie

VI.

Światło gaśnie.

Muzyka nr l

Leszek i Ola - podchodzą do ekranu z przeciwnych stron

Ekran - piasek, tworzenie konturów Polski.

Ona mu pokazuje Polskę,

Potem powstaje kontur domu.

Ona mu pokazuje na dom.

On gestem odrzuca to i zdmuchuje.

Odchodzą w przeciwne strony...

Światło gaśnie-

VII.

Muzyka nr 3

Ekran - maszyny i śrubki J

Aktorzy -aktorzy wychodzą i ustawiają się w "mechanizmy" złożone z 4 osób; wykonują automatyczne gesty.

Jedna z grup ma koszule w takim samym kolorze.

Leszek stara się dostosować do którejś grupy, ale nie potrafi, opuszcza tę grupę, potem przechodzi do innej i także nie potrafi się dostosować.

Aktorzy ruchem mechanicznym odchodzą, Leszek zostaje sam.

Światło gaśnie.

VIII.

Muzyka nr l

Ekran - pojawiają się ilustracje do tekstu:

I wyruszyłem w drogę, żeby znaleźć coś, co filozofowie nazywają jednią, ja zaś nazwę jednością.

Nie wiem jak długo trwała moja podróż.

Była to droga tak długa, jak droga do gwiazd i z powrotem,

a może dłuższa jeszcze.

Mijałem drzewa, które rosły spokojne i ufne, a korzenie miały zawsze w tym samym miejscu...

Biolog powiedziałby: były zakorzenione.

 

Ja nie byłem podobny do nich.

 

Mijałem wzgórza łagodne i przyjazne, ale nie potrafię powiedzieć dlaczego poszedłem dalej, zostawiając łagodność wzgórz.

Widziałem ptaki... Te były wolne!

Szybowały w bezkresach i kąpały się w chmurach...

Zazdrościłem im bezkresu, wolność ich była urzekająca...

 

A we mnie stale szamotało się serce, jakieś niepełne, połamane, tęskniące...

Byłem sam.

Nie widziałem wyciągniętych dłoni, nie docierał do mnie zapach kwiatów i chleba.

Bałem się dobroci, bałem się bólu i przerażały mnie odgłosy nocy...

Byłem sam.

Nie wiedziałem dlaczego.

Szedłem tak długo, aż wreszcie zobaczyłem znajome kontury tego, co zostawiłem, czym wzgardziłem, ufając sobie...

A wiec czekałaś na mnie...

Teraz wiem, że nie szukałem niczego poza sobą i poza Tobą.

Nie szukałem przygód, krajobrazów, innych kobiet, innych miejsc, nawet złota

nie szukałem.

Wszystko to mieszka w nas. We mnie i w Tobie.

 

IX.

Światło zapala się.

Leszek i Ola podchodzą do przodu.

Wszyscy inni aktorzy także wychodzą zza kulisów, maja białe kwiaty.

 

Leszek pochyla się nad walizką - aktorzy boja się tego gestu

-        Wyjmuje białą różę.

-        Podziwiają piękno kwiatów.

 Schodzą ze sceny, wręczają publiczności.

Leszek zostawia walizkę i białą różę. Odchodzi z Olą. Światło gaśnie. Tylko walizka jest w centrum.

Kiedy aktorzy wręcza kwiaty, podchodzą i kłaniają się wszystkim.

 

STRONA GŁÓWNA - kliknij! Biblioteka Zespołu Szkół Urszulańskich w Rybniku / bibliofilur@poczta.onet.pl